2026-06-05Blog
dr prawo holdingowe

Skąd się wzięło prawo holdingowe? Dlaczego wprowadzone przepisy nie stały się standardem? Kto mimo to skorzystał i dlaczego?

Trzy i pół roku po wejściu w życie największej nowelizacji kodeksu spółek handlowych w jego historii, formalne grupy spółek wciąż są marginalnie wykorzystywane. Przepisy, które miały uporządkować funkcjonowanie holdingów i nadać ramy prawne powszechnej praktyce zarządzania spółkami zależnymi, nie stały się standardem rynkowym.

Przedsiębiorcy w zdecydowanej większości pozostali przy modelach nieformalnych. Dziś zamiast korekty przepisów Ustawodawca proponuje ich zasadniczą zmianę.

Daniel Reck Adwokat Zarządzający w Duraj Reck i Partnerzy komentuje:
Obecny model tzw. prawa holdingowego jest nieefektywny, co potwierdzają statystyki oraz obserwacje w praktyce zawodowej prawników zajmujących się prawem spółek. Problemem okazała się przede wszystkim skala formalności. Każde wiążące polecenie wymaga uzasadnienia, analizy i dokumentacji, co w dynamicznie działających grupach kapitałowych jest po prostu niepraktyczne. W efekcie przepisy, które miały uporządkować rzeczywistość, rozmijają się z nią. To ważna lekcja dla ustawodawcy - regulacje muszą uwzględniać tempo i sposób działania biznesu, inaczej pozostają martwe, niezależnie od swoich założeń.

Zastąpienie obecnego modelu opt-in modelem opt-out stanowi narzucenie tego nieefektywnego reżimu prawnego wszystkim przedsiębiorcom wbrew ich woli. Na zmianie przepisów prawdopodobnie skorzystają wspólnicy mniejszościowi, natomiast z perspektywy spółek dominujących pojawią się ograniczenia i ryzyka w zarządzaniu grupami kapitałowymi. Nowe regulacje niosą też ryzyko uznania za grupę spółek podmiotów współpracujących gospodarczo, jednak nie będących w jednej grupie kapitałowej, np. sieci franczyzowych.

Więcej przeczytasz w specjalnym raporcie "Prawo holdingowe w Polsce: ambitna reforma, którą rynek zignorował" przygotowanym przez Dziennik Gazetę Prawną.

Najnowsze wpisy na blogu: